Foto relacja z J&J – Blues Festival w Sulęcinie

Sobota, 17 stycznia 2015. Prawdopodobnie pierwszy festiwal w Nowym Roku w Polsce i pierwsza edycja imprezy pod nazwą J&J Day Festival.

iconiconiconiconiconicon

Z założenia na wpół akustycznie, z dużą dawką bluesa i bluesrocka.

W Sulęcińskim Ośrodku Kultury, w znanym poniekąd na mapie klubowej wnętrzu Klubu U Bulka, zaczęło się wszystko o godzinie 16:00. Przywitanie, losowanie kolejności grup konkursowych i start.
Organizatorzy do konkursu zaprosili 7 podmiotów artystycznych, gdzie jednym z warunków był wymóg prezentacji w formie akustycznej. Do konkursu przystąpiło pięciu wykonawców i jako pierwszy zaczął zielonogórski Ancik. Zaprezentował się w duecie na dwie gitary i wokal, repertuar dopieszczony, z bardzo dobrymi tekstami. Po nim wystąpił Bullfinch (trio), prezentując najwięcej scenicznej ekspresji ze wszystkich zespołów konkursowych. Po zielonogórzanach ze swoim materiałem zaprezentował się TAM z niezwykle utalentowaną, młodą wokalistką, a po nich z kolei zagrał lokalny, sulęciński TearGas. Zespół ten, pełen skrajności instrumentalnych i z ciekawym wokalistą, był najbardziej żywiołowo oklaskiwanym przez lokalnych fanów, ale też przez licznie zgromadzoną, pozostałą część publiczności za świeżość i bezkompromisowość. Jako ostatni wystąpił solowo Kamil Meler z Gorzowa Wielkopolskiego, który ogromną charyzmą i wyśmienitymi tekstami skupił na sobie uwagę wszystkich obecnych w klubowej sali.

Tym akcentem zakończyła się część konkursowa. Jury udało się na obrady, a publiczności został zaprezentowany film dokumentalny na temat historii Bluesa, okraszony wyśmienitymi dźwiękami muzyki. Do występu przygotowywały się gwiazdy festiwalu, a reportażyści Nyska TV przeprowadzali wywiady.

Około godziny 20:30 na scenie pojawiła się Katarzyna Maliszewska, prezentując autorski material opracowany na jedną tylko gitarę, w pełni instrumentalny. Doskonały występ został bardzo ciepło przyjęty, wprowadzając coraz liczniejszą widownię w kameralny nastrój.

Po Katarzynie Maliszewskiej nastąpiła krótka instalacja i miał po niej wystąpić jedyny „elektryczny” zespół tego wieczoru: JAW RAW z Chojny. Podczas około godzinnego występu kwintet zaprezentował w przeważającej części swój autorski materiał z ostatniej płyty „Woman”. Po wcześniejszych występach akustycznych był to występ pełen energii, popisów solowych, rozmaitości brzmień i bluesrockowych natężęń dźwięku. Zespół został nagrodzony wywołaniem na bis przez publiczność, która wypełniła klub po brzegi.

Po tym energetycznym koncercie nastąpiło oficjalne ogłoszenie wyników konkursu oraz wręczenie nagród. Każdy z występujących artystów otrzymał upominki i nagrody rzeczowe, ufundowane przez SOK Sulęcin (pamiątki), sklep muzyczny VIMUZ z Gorzowa Wielkopolskiego (instrumenty i akcesoria muzyczne), Krzysztofa Kulbińskiego (wysokiej klasy komplet strun basowych). Nagrody główne ufundował SOK Sulęcin (nagroda finansowa), portal edukacyjny E-Kamerton (abonamenty edukacyjne) oraz współorganizatorzy, czyli Jamm Art. i HPG Promotion Group (trasa koncertowa, upusty na poligrafię i działania promocyjne).

Wyróżnienie otrzymały wszystkie zespoły, natomiast nagrody główne zostały podzielone pomiędzy dwóch wykonawców:

– nagrodę specjalną, w postaci abonamentów E-Kamerton oraz upustów na poligrafię i działania promocyjne (Jamm Art./HPG), otrzymał zespół TAM.

– nagrodę główną (trasa koncertowa Jamm Art./HPG oraz nagroda finansowa) otrzymał zespół BULLFINCH.

Gratulując wykonawcom konkursowym przeszliśmy powoli do występu wieńczącego wieczór… Lecz przed nim jeszcze wysłuchaliśmy ponownie koncertu laureata przeglądu, czyli Bullfinch. Zespół potwierdził stanowisko jury, utrzymał napięcie muzyczne po występie Jaw Raw i doskonale rozgrzał publiczność półgodzinnym występem przed ostatnim tego wieczoru wykonawcą.

Przybywając do Sulęcina z dalekiego Krakowa, na scenie pojawiła się kolejna gwiazda, czyli GRUFF! Akustyczno-elektryczne trio (Przytuła, Kruk i Kudła) postawiło cały klub na nogi i wywróciło serca publiczności na wierzch! Klub oszalał, czerpiąc od charyzmatycznych muzyków tak ogromną energię, że pół godziny po zakończeniu koncertu, artyści jeszcze bisowali. Po 9 godzinach nieprzerwanej muzyki, zamkniętej w stosunkowo niewielkim i wypełnionym publiką klubie, nastąpiła cisza… Autografy, spotkania, wymiana spostrzeżeń, cicho płynąca z głośników muzyka… Całość, łącznie ze spotkaniami muzyków, zakończyła się prawie o świcie i wtedy pożegnaliśmy ten z pozoru zwykły, lecz w gruncie rzeczy magiczny klub. Klub U Bulka w piwnicach Sulęcińskiego Ośrodka Kultury, który był gospodarzem festiwalu.

J&J Day Festival – po sukcesie pierwszej edycji możemy mieć pewność, że będzie on kontynuowany w przyszłych latach. Być może trzeba będzie pomyśleć o innym, bardziej pojemnym miejscu. Być może, z ust jednego ze współorganizatorów (Jacek Filipek) już takie słowa padły na forum publicznym, że festiwal odbędzie się w plenerze… Cokolwiek organizatorzy nie wymyślą, to zapewniam: była to świetna impreza, pełna niespodzianek, wspaniałych dźwięków i niezwykle udana pod względem towarzyskim i frekwencyjnym. Polecamy kolejną edycję J&J Day Festival w Sulęcinie!

(Jamm Art./HPG: mat. Prasowe //  foto: Waldemar Handzlewicz)

Poinformuj o wydarzeniu

Dodaj swoją muzykę

Promuj się

Odkryj nowych artystów