Muzyka Swear the Empress.

Muzyka Swear the Empress

Piotr Głębocki (gitarzysta, kompozytor) o kompozycjach Swear the Empress, procesie tworzenia nowych utworów i inspiracjach w muzyce: Z mojego punktu widzenia nie da się jednoznacznie zakwalifikować naszej muzyki do jakiegoś konkretnego podgatunku muzycznego. To co tworzymy i gramy leży gdzieś na granicy ciężkiego rocka i współczesnego metalu, są też elementy popu i metalcore’u. Jeżeli chodzi o moje kompozycje to powstają one głównie w oparciu o inspiracje z nowoczesnych nurtów metalu. Wielu artystów do dzisiaj inspiruje się dokonaniami metalowych gigantów z lat 80′ i 90′ takich jak Metallica, Iron Maiden czy Pantera, starają się tworzyć podobne kawałki. Dość często to bardzo fajnie wychodzi ale mi osobiście brakuję w tym wszystkim innowacyjności i świeżości. Uważam, że nie ma sensu powtarzać tego co ktoś już robił 20 lat temu. Dla mnie jako muzyka to co było 5 lat temu na rynku to już historia. Staram się słuchać głównie bieżących produkcji, nagranych przez młode kapele takie jak moja Swear The Empress. Pisząc swoje utworzy nie nastawiam się jakoś szczególnie na oryginalność i innowacje, absolutnie nie zależy mi żeby wywrócić muzyczny świat do góry nogami, staram się po prostu zrobic coś prostego i fajnego co będzie dobrze wpadać w ucho i jednocześnie dawać „kopa”. W kompozycjach STE nie brakuje ciężkich metalowych riffow i rytmiki, jest też sporo melodii które dodają utworom charakteru i polotu. Po wielu latach gry zauważyłem pewną prawidłowość, mianowicie dobrze skomponowany kawałek „robi sie sam” na próbie, a jeżeli cos nie wychodzi i sprawia problemy to znaczy, że nie do końca kompozycja została dobrze
przemyślana. Moim zdaniem najważniejsze jest to, żeby materiał nie był przekombinowany i utwory pasowały do siebie wzajemnie pod względem stylistycznym, powinny być pewne stałe fragmenty które zapewnia rozpoznawalność i charakterystykę zespołu.

Łukasz Rzadkowski (basista) o pracy w zespole: Swear the Empress to młody i ambitny zespół, który nie idzie ścieżką, lecz nią biegnie. Chęć i wytrwałość to chyba najlepsze i najbardziej trafne określenia, których można użyć przy opisie. Dojrzałość w twórczości i podejściu do sprawy, miesza się z luźną i niekiedy rodzinną atmosferą. Próby to nic innego jak dobrze spędzony czas, pełen śmiechu i ciężkiej pracy. Jako osoba, która do zespołu dołączyła najpóźniej, szybko odnalazłem się w szeregu i z dumą mogą nazwać się częścią całości, którą jest Swear The Empress. Wprawdzie zespół istnieje dość krótko, ale może pochwalić się ogromem rzeczy, takimi jak: udział w przeglądach, festiwalach i koncertach, nagranie EP’ki i teledysku. Sporo tego jak na taki czas, ale najpiękniejsze w tym wszystkim jest to, że to nie męczy, tylko pcha do przodu, by było tego więcej! Jak wszędzie, tak i tutaj są wzloty i upadki, ale każdy upadek amortyzowany jest przez miękką poduszkę, a wzloty mają turbo doładowanie. A jeżeli już gramy… czysta petarda! Nie potrafiłbym być typowym basistą i nie stoję w miejscu. Energia to coś, co lubię okazywać i przekazywać dalej. Na scenie rozumiemy się bez słów, tak samo na próbach. Nie trzeba mówić, co kto ma robić, bo każdy to wie.

Kamil Kozik (gitarzysta i kompozytor) o muzyce Swear the Empress: Uważam, że muzyka, którą tworzymy powinna trafiać głownie do młodego pokolenia. Nie kreujemy ani nie upodabniamy sie do żadnego ze znanych nam zespołów, a nasza twórczość jest wyłącznie fuzją własnych koncepcji oraz słuchanej przez nas muzyki, która podświadomie ukierunkowała nasz nurt twórczy. Ciężko jednolicie określić gatunek muzyczny granych przez nas utworów ze względu na różnorodność ich kompozycji. Dzięki temu może ona sie podobać zarówno ludziom gustującym w lżejszych, jak i cięższych klimatach. Naszą charakterystyczna cecha jest przebijający sie przez ścianę dźwięku damski wokal, który mimo iż jest wydobywany z niepozornej i skromnej istotki, potrafiłby bez problemu spalić niejeden norweski kościół. Gorąco zachęcamy do zapoznania sie z nasza twórczością, bo nic nas tak nie motywuje i napędza do dalszej pracy, jak wsparcie fanów!

Łukasz Fryca (perkusista) o Swear the Empress: Choć każdy z nas słucha trochę innych gatunków, to zdecydowanie łączy nas pasja do tworzenia wspólnej muzyki. Tak się składa, że w naszym zespole to kobieta rządzi czterema facetami. 🙂 Pilnuje terminów, spraw organizacyjnych i nadzoruje praktycznie wszystko. Moim zdaniem naszym atutem są mocne kawałki, z dobrze osadzoną rytmiką. Jest to mieszanka metalcore’u z melodyjnym damskim wokalem. Stawiamy sobie wysoko poprzeczkę. Cały czas rozwijamy się i pracujemy, by każdy następny numer był coraz lepszy. Uwielbiamy energie pod sceną i staramy się ją oddać w podwojonej ilości na scenie.

Justyna Kawałko (założycielka zespołu, wokalistka, autorka tekstów) o twórczości i pracy w Swear the Empress: Chłopaki z zasady nie ingerują w moją pracę nad tekstami i wokalami. To ogromna wolność. Dzięki temu nie czuję żadnych ograniczeń: mogę pisać i śpiewać tak, jak czuję, a jednocześnie wiem, że jestem bardzo odpowiedzialna za tę część naszej twórczości, co dodatkowo mnie motywuje. Chociaż w świecie muzyki zdecydowana większość wokalistów nie jest autorami swoich tekstów i kompozycji, to dla mnie bycie „wokalistką” oznacza wyrażanie siebie w swojej twórczości. Jest to znacznie więcej, niż „odśpiewanie” tego, co ktoś dla nas ułożył. Moja każda wolna chwila od pracy i obowiązków skupia się wokół organizacji nowych rzeczy. W listopadzie 2015 mija rok od naszego pierwszego koncertu, a od tego czasu tyle się wydarzyło! Dla mnie, najważniejsze jest to, że mój zespół stale się rozwija i jestem z niego dumna. Nawet na chwilę nie zatrzymujemy się w miejscu, ale ciągle pracujemy nad czymś nowym: kolejnymi koncertami, szlifowaniem materiału w studio, nagraniem i wydaniem EPki, realizacją profesjonalnego teledysku i poszukiwaniem następnych perspektyw i planów na przyszłość. Zawsze jest coś, czego (już na samą myśl) nie mogę się doczekać! Tworzenie własnego zespołu od podstaw nie należy do rzeczy łatwych. Na każdym kroku czeka coś, co jest w stanie podciąć skrzydła i mogę takich sytuacji wyliczać bez końca. Dużo prościej pewnie byłoby dołączyć do już istniejącej i dobrze rozwiniętej kapeli. Każdy kto ma, lub kiedykolwiek miał zespół wie, że trzeba być bardzo silnym i zdeterminowanym, żeby bez przerwy pchać taki wagon. Ja na pewno wiem jedno: nie odpuszczę, do póki nie wypchniemy go jak najwyżej.

Debiutancka EPka Swear the Empress
W grudniu 2015 r. Swear the Empress wydaje swoją debiutancką EPkę. Płyta zawiera 6 autorskich kompozycji. Materiał na płytę został nagrany w podwarszawskim HZ Studio. Okładkę do płyty specjalnie dla Swear the Empress zaprojektował i stworzył zaprzyjaźniony artysta Mateusz Twardoch. Okładka ściśle nawiązuje do tekstów kompozycji, w których między innymi mowa o kontraście między poczuciem ogromnej dumy,kruchością radości z sukcesów.

Teledysk do „To the Core”
25 października 2015 r. formacja Swear the Empress zaprezentowała w Internecie swój pierwszy klip do utworu „To the Core”. Piosenka zapowiada EPkę, która ukazała się w grudniu 2015 r. Na płycie znajdą się studyjne nagrania sześciu autorskich kompozycji. Teledysk stworzył Marek Rypiński. Nad makijażem czuwała Kaja Więckus. Nagranie studyjne „To the Core” to efekt naszej współpracy z HZ Studio, które gorąco polecamy! Zdjęcia do „To the Core” odbyły się na scenie Warszawskiego klubu Miejsce Chwila. Również tutaj odbyła się premiera teledysku i koncert w sobotę 24 października.

Poinformuj o wydarzeniu

Dodaj swoją muzykę

Promuj się

Odkryj nowych artystów